Zaloguj się / Nie masz loginu? Załóż konto
Get Adobe Flash player
A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W X Y Z Ż 1-9
księgarnia muzyczna
 
forum gitara
 

Slash

Kategoria: Biografie gitarzystów / Autor: Krzysztof Suda
Slash urodził się 23 lipca 1965r. w Stoke-On-Trent, w hrabstwie Staffordshire w Anglii. Naprawdę nazywa się Saul Hudson. Jego matka jest czarnoskórą Amerykanką, zaś ojciec był Anglikiem. Obaj rodzice są artystami i pracują w showbiznesie. Matka jest projektantką kostiumów wielu sławnych gwiazd - to ona zaprojektowała niektóre z niezapomnianych kostiumów dla Davida Bowie.Ojciec z kolei zajmuje się wydawaniem płyt; jego najbardziej godnymi uwagi klientami są Neil Young i Joni Mitchell.
W wieku 11 lat Slash wraz z matką przeprowadził się do Los Angeles, podczas gdy jego ojciec pozostał w Anglii. Jako że urodził się w Wielkiej Brytanii, w Stanach Zjednoczonych stał się imigrantem i pozostał nim przez wiele lat. Jego rodzina w końcu znów zamieszkała razem w Los Angeles, skąd Slash musiał przejść do konserwatywnej południowej Kalifornii. Długie włosy, jeansy i koszule, które wówczas nosił, niezupełnie pasowały do wyglądu innych dzieciaków. W szkole był wyrzutkiem odstępującym od reszty -outsiderem- , w domu wiódł cygańskie życie. Otaczany przez przyjaciół rodziców -samych artystów- Slash dorastał przyzwyczajając się do humorów i ekscentryzmów panujących w muzycznym świecie. Do częstych gości w domu Hudsonów należeli: Joni Mitchell, David Geffen, David Bowie, Ron Wood i Iggy Pop. Jak twierdzi sam Slash tamte warunki przygotowały go na stres w przemyśle muzycznym, wynikający z konfliktu pomiędzy artyzmem i interesami oraz dało mu wielki dystans do jego dzisiejszej pozycji gwiazdorskiej.
W połowie lat 70-tych jego rodzice rozeszli się. Slash zamieszkał ze swą ukochaną babcię, aż do załagodzenia sytuacji w domu. Mniej więcej w tym czasie odkrył rower BMX, dołączył do grupy dzieciaków i jeździł z pasją. Nikogo chyba nie zdziwi że często jeździł bez hamulców !
Kiedy był w gimnazjum, dostał od babci swą pierwszą gitarę. I chociaż miała tylko jedną strunę, był w stanie nauczyć się grać. Wczesny wpływ na muzykę Slasha mieli Led Zeppelin, Eric Clapton, The Rolling Stones, Aerosmith, Jimi Hendrix, Jeff Beck i Neil Young. Sam dziś twierdzi, że album Aerosmith "Rocks" odmienił jego życie. Granie ze swymi idolami wiele dla niego dziś znaczy. Stanie w Paryżu na scenie wraz z Jeffem Beck`iem i Joe`m Perry było niesamowite jak sam twierdzi. Slash grywał także z wieloma innymi artystami: Lenny Kravitz, Paul Rogers, Iggy Pop, Michael Jackson, Brian May- to tylko niektórzy.
Wkrótce rower poszedł w odstawkę. Slash poświęcał graniu na gitarze przynajmniej 12 godzin dziennie.Jego nauka cierpiała, kiedy opuszczał lekcje i siadał na trybunach boiska, przez cały dzień grając na gitarze. Być może szkoła na tym ucierpiała, ale jego życie towarzyskie się znacznie poprawiło! Dzieciaki uznały, że Slash jest w porządku i przestał być wyrzutkiem społeczeństwa. Dołączał do różnych grup , improwizując z innymi młodymi muzykami. W końcu rzucił szkołę, nie kończąc 11-tej klasy. Dalsza edukacja czekała go na scenie w Los Angeles. Slash spotkał Stevena Adlera, z którym stworzył Road Crew- zaczęto szukać wokalisty. Później spotkał Izzy`ego Stradlina, który dał im kasetę ze śpiewem W.Axl.Rose`a. Slash obejrzał występ Axla i od razu chciał "ukraść" go Jzzy`emu, ale ci dwaj chłopcy z Indiany byli dawnymi kumplami. Slash znalazł także basistę Duffa McKagana, który odpowiedział na zamieszczone w prasie ogłoszenie. Wszyscy ci muzycy kilkakrotnie zmieniali rolę, ale efektem był zespół Guns N`Roses ! Z ogromnym talentem i zapałem, grupa odniosła międzynarodowy sukces.
Gdy Guns N’Roses otwierali koncerty The Rolling Stones w 1989 roku, Slash publicznie, ze sceny, zobowiązał się uwolnić z alkoholowego nałogu i zerwać z nieodłącznym Jackiem Danielem. Nie wiadomo, czy mu to wyszło na zdrowie, ponieważ, jak opowiada, gdy zasypia na trzeźwo, miewa senne koszmary. W snach kradną mu gitary, poluje na kameleony, albo... występuje gościnni z Tiffany.
Po Tournee "Illusions" Guns N`Roses zrobili sobie zasłużoną przerwę, a Slash został obywatelem Stanów Zjednoczonych. Zdecydował że wszystkie kłopoty z urzędem emigracyjnym i zagubionymi zielonymi kartami zabierały mu zbyt wiele czasu. Tak więc Slash przyjął obywatelstwo USA. Zaraz po tym, niespokojny duch Slasha zdecydował uformować nowy zespół jako dodatkowy projekt. Matt Sorum, Gilby Clarke, Mike Inez, Eric Dover i Slash stworzyli zespół Slash`s Snakepit i nagrali album "It`s Five O`Clock Somewhere". Nie mogąc usiedzieć na miejscu, Slash wyruszył w trasę wraz z Gilby`m Clarke, Brianem Tichy, Jamesem Lamenso i Erick`iem Doverem. Grając na małych scenach, Slash mógł powrócić do grywania w klubach i bliskiego kontaktu z publicznością. Album "It`s Five O`Clock Somewhere" zdobył platynę, a Slash obiecał że Snakepit jeszcze wrócą.
Latem 1996r. Slash otrzymał zaproszenie na koncert Bluesowy w Budapeszcie na Węgrzech. Zebrał kilku muzyków i ruszył w Europę. Tam wzięła początek znakomita grupa o nazwie Slash`s Blues Ball. I chociaż grupa ta nigdy nie nagrała albumu, była gorąco poszukiwana przez promotorów i fanów.
W międzyczasie Slash czekał, aż Axl Rose znów zbierze Guns N`Roses. Axl i Slash poświęcili wiele czasu rozmowom na temat charakteru muzycznego grupy. Slash widział GN`R jako grupę rockową, podczas gdy Axl chciał się skierować w stronę techno / industrial. Po wielu spotkaniach i gorących dyskusjach, Slash opuścił Guns N`Roses w październiku 1996r., pozostawiając Axlowi prawo do nazwy grupy. Gitarzysta jednak nie przesiadywał w domu z założonymi rękami. Zajął się zespołem Blues Ball ! Grali Bluesowe covery, mogli więc z miejsca dawać koncerty. Od końca 1996r. do jesieni 1997, Slash Blues Ball grywali w klubach Kalifornii od Południowego Zachodu po Północny Wschód. Jak na razie, zespół Blues Ball wycofał się z Tournee, ale od czasu do czasu dają pojedyncze koncerty.
Kiedy Slash opuścił Guns N`Roses, wielu fanów zastanawiało się, co mógłby zrobić ze swym wielkim talentem i osobowością. Media również zastanawiały się nad tym. Początkowo chodziły słuchy, że rozpad duetu Axl - Slash będzie krótkotrwały i że pojednanie to tylko kwestia czasu. Cytowano nawet Slasha twierdzącego, iż kiedy Axl Rose będzie gotów na nagranie Rock - And - Rollowego albumu, on powróci. Obecną grupą Slasha jest teraz Snakepit. Dopóki nie dojdzie do porozumienia z Axlem (jeżeli w ogóle) Slash będzie zajęty wieloma innymi projektami.Tak jak obiecał, Snakepit zostało reaktywowane. Slash otrzymał prawie 300 taśm demo muzyków, którzy pragnęli grać w jego zespole. Zdecydował się na perkusję Matta Lauga (grającego poprzednio w Venice) i basistę Johnny`ego Griparica (z poprzedniego Slash`s Blues Ball). Na gitarze rytmicznej gra Ryan Roxie, który grał najpierw w Dad`s Porno Magazine oraz w zespole Alice`a Coopera. Wokalistą Snakepit został początkowo Rod Jackson. Nowy album już w drodze i powinien poprzedzić światowe tournee jesienią 1999r. Slash inaczej traktuje tę grupę i ten album niż pierwsze Snakepit. O ile wersja z 1995r. była bardziej grupą pozbieraną, a ich album i tournee sposobem na relaks i spędzenie czasu, o tyle nowa grupa i nowy album są bardziej zorganizowane. Slash zawsze będzie grać surowego Hard Rocka, którego fani tak kochają.
Życie Slasha kiedyś było symbolem Rock`n`Rollowej dekadencji, ale niektóre rzeczy uległy zmianie. kiedyś był uzależniony od narkotyków, od kilku lat jednak stroni od nich. Czasem powraca jednak jego alkoholizm, no i wciąż pali swoje Marlboro. Znaczna zmiana jednak nastąpiła, gdy zakochał się w Renee Suran. Pobrali się 10 października 1992r. w Marina Del Ray, w Kalifornii. Renee unika rozgłosu, wiadomo jednak, że jest śliczna, urocza i bardzo zakochana w Slashu. Robi karierę jako modelka i aktorka. Razem ze Slashem pojawiła się w filmie Howarda Sterna "Części intymne". Niestety, rozstali się jednak i wzięli rozwód jesienią 1997r. Pozostali jednak przyjaciółmi. Pomimo małych ról w telewizji i filmach kinowych, Slash nie zamierza zostać aktorem.. Kocha muzykę i gra z wieloma artystami. Wydaje się być tym samym Slashem, który tworzył zespół za zespołem, wciąż szukając okazji do grania. To właśnie przyjaciel rodziny nazwał Saula Hudsona "Slash" - bo wciąż był w pośpiechu, przerzucając się z jednej rzeczy na drugą. I słusznie !
Na temat Slasha, krążą wręcz nieprawdopodobne plotki. Podobno zginał w wypadku samochodowym, Axl i Steve przedawkowali. Poza tym, to podobno ja jestem tym biseksualnym heroinistą, który jest chory na AIDS i szczególnie lubi małe zwierzątka. A jednak w każdej plotce jest ziarno prawdy. Slash rzeczywiście hoduje "zwierzątka" dokładnie rzecz biorąc egzotyczne gady i ogromne boa dusiciele.
Dziecko alkoholików samo popadnie w nałóg nigdy nie weźmie alkoholu do ust -podobnie z dziećmi show businessu - a do takich należy Slash. Urodził się jako Saul Hudson 23 lipca 1965 roku. Jego ojciec, Anthony Hudson, projektował okładki płyt (m.in. Neila Younga); matka Ola Hudson ubierała gwiazdy rocka - stworzyła na przykład kostiumy Davida Bowiego do Człowieka, który spadł na Ziemię.Rodzinka głęboko siedziała w przemyśle muzycznym, kiedy przeprowadziła się z Anglii do Hollywood, Slash miał okazję poznać i tę dżunglę od podszewki. Być może obycie w show buisnessie dało mu dystans do dzisiejszej gwiazdorskiej pozycji: Możesz mieszkać w najdroższych hotelach, być gigantem rocka, zdobyć wielką sławę, uznanie i wszystko, co chcesz, ale kiedy wracasz do pokoju hotelowego papier toaletowy jest tylko papierem toaletowym...
Slash o swoim dzieciństwie mówi, iż rodzice pozostawili mu wiele swobody. Słowa "fuck" zaczął używać jako siedmio czy ośmio latek i cały czas powtarzał rodzicom: "fuck off".
Dzięki powiązaniom rodziców z przemysłem muzycznym Slash już jako nastolatek zgromadził ogromną kolekcję płyt. Mimo takiego przygotowania muzycznego, nigdy nie przyszło mu do głowy, żeby wziąść jakiś instrument i nauczyć się samemu grać. Pomysł ten narodził się w momencie, gdy kolega z ogólniaka, Steven Adler, pokazał mu po raz pierwszy gitarę elektryczną i podłączył ją do wzmacniacza. To na tyle zafascynowało Slasha, że ten poszedł do sklepu muzycznego i kupił "kawałek deski z kilkoma drutami za piątaka". Potem przyszła pora na parę lakcji podstaw gry. Jak sam wspominał po latach, na początku nie wiedział jaka jest różnica po między gitarą prowadzącą a basem. Wybrał prowadzącą bo miała więcej strun.